Najlepsze i najgorsze reklamy z Polski i świata. Analizy, media, formy - czasem śmiesznie, czasem strasznie, czasem sentymentalnie.










Google

Zjadamy Reklamy on Facebook




Blog > Komentarze do wpisu

Gdzie Ty się do cholery podziewasz?

Mamy swoją pielęgniarkę i swojego hydraulika, a Australia ma... całe mnóstwo wszystkiego :) Takie wrażenie mam oglądając kampanię promującą Australię - "So where the bloody hell are you?". Po pierwsze jest świetna. Nie zmieniłabym w niej nic - świetnie dobrane zdjęcia i teksty do nich, pokazane same korzyści. Po drugie jest dowcipnie prosta, ludzka rzec można. No i po trzecie - zabronili jej emisji w Wielkiej Brytanii. Bo zawiera przekleństwo. Hmmm, parafrazując można by rzec - nigdy nie wiesz kiedy się spodziewać angielskiej inkwizycji. Już kto jak kto, ale żeby anglicy zabronili emisji takiej reklamy... Co się dzieje z krajem Monty Pythona, Benny'ego Hilla i Jeremy'ego Clarksona? Jakiś układ, jak nic ;-)


"Włączyliśmy światła. Słychać już Verdiego. Szampan się chłodzi. Więc gdzie Ty się do cholery podziewasz?"


"Użyźniliśmy ziemię pod paprociami drzewiastymi. Nawodniliśmy ogrody. No i oswoiliśmy diabła tasmańskiego. Więc gdzie Ty się do cholery podziewasz?"


"Jest na ścisłej diecie planktonowej. Założyła swój najlepszy kostium kąpielowy. Potrzebuje kogoś z kim mogłaby się pobawić. Więc gdzie Ty się do cholery podziewasz?"


"Umyliśmy wielbłądy. Załatwiliśmy piękny zachód słońca. A na końcu wyprawy czeka piwo. Więc gdzie Ty się do cholery podziewasz?"

No i oczywiście wersja telewizyjna

czwartek, 06 kwietnia 2006, eirena

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2006/04/06 19:46:54
ładne.
ale mnie nie zachęca do podróżowania.
znaczy: Sztuka.
(a jak na śztukę -- to nie za ładne ;-)
-
2006/04/07 08:57:35
Makowski, bo Ty już spaczony przez życie jesteś ;-)

Ja wolałabym jechać do Irlandii niż do Australii, ale i tak mi się podoba. I podoba mi się zamysł, żeby wreszcie Australię pokazać nie jako zadupie za preproszeniem (-Kochanie, zabiorę Cię na koniec świata! -Ale ja nie chcę do Australii...) tylko jako miejsce równie ciekawe i cywilizowane jak każde inne, bo i Verdi i piwo i szampany; a przy okazji też w pewnym stopniu dzikie - czyli do wyboru do koloru :)
-
2006/04/07 10:21:19
Bardzo dowcipne, mnie sie podoba... bardzo... Zastanawiam się tylko jak ze skutecznością będzie bo to troche taka reklama "nie dla każdego":)
Swoją drogą taka cholernie "angielska" wiec o co chodzi z tą cenzurą? :)
-
2006/04/07 10:33:17
Za grzeczny ten świat się robi. Chyba niebezpiecznie zbliżamy się do wizji trzech muszelek w toalecie ;)

futomaki.pl - zdjęcia i nie tylko.
-
2006/04/07 13:48:09
Problem jeszcze w tym, że my reklamując Polskę hydraulikiem i pielęgniarką tak naprawdę pokazujemy się jako eksporter taniej siły roboczej, nic poza tym. A Australia w tej reklamie prezentuje się jako kraj, w którym warto żyć - i o to im właśnie chodzi. Wyobrażacie sobie reklamę, która nakłania cudzoziemców do osiedlania się w Polsce? Ciekawe co by mogła zawierać? Budkę z piwem i dziurawe drogi?

cheshirecat75

cheshirecat75.blox.pl/html
-
2006/04/07 13:49:33
Dlaczego cholera mnie tam nie ma?
-
2006/04/07 16:41:39
-> Greg
zastanawiałam się nad tą cenzurą i za nic nie mogłam wykombinować czemu... No chyba, że do jakiejs tam rady etyki w UK przeniknął tajny agent LPR ;-)

-> Futomaki
przynajmniej nie grozi nam mówienie urlop zamiast Święta Bożego Narodzenia ;-)

-> Cheshirecat
A może że jak niewiele krajów mamy i jeziora i morze i góry?
Pyszny żurek
Jeszcz lepszy kapuśniak
Śpiew górali i Mrągowskich country-manów?

Jak mają dbać o nasz kraj politycy, jak my sami tym krajem pogardzamy?

->Dziki
Ja jak siedzę w pracy też się zastanawiam... czemu do cholery ja tu jestem! :-)



-
Gość: , 217.17.47.20*
2006/04/08 20:19:14
->cheshirecat75:
Kampania z hydraulikiem i pielęgniarką nie była kampanią reklamową, czy promującą nasz kraj!

To było uderzenie w stereotypy panujące w państwach starej Łunii oraz obawy związane z otwarciem rynków pracy. W dodatku przy pomocy jezyka zrozumiałego dla mieszkańców tychże krajów.

Ale wracając do promocji Australii. Na każdym z tych zdjęc należy wkleić segregator. Tu będzie świetnie pasował.

-
2006/04/08 20:19:51
->cheshirecat75:
Kampania z hydraulikiem i pielęgniarką nie była kampanią reklamową, czy promującą nasz kraj!

To było uderzenie w stereotypy panujące w państwach starej Łunii oraz obawy związane z otwarciem rynków pracy. W dodatku przy pomocy jezyka zrozumiałego dla mieszkańców tychże krajów.

Ale wracając do promocji Australii. Na każdym z tych zdjęc należy wkleić segregator. Tu będzie świetnie pasował.

-
2006/04/09 20:17:32
Brawa dla autora za dowcipność. :)
-
2006/04/09 22:17:15
pienkne :)
-
2006/04/10 08:46:03
->Takijedengość
Ty wiesz, że masz rację. Tej wielorybicy jeden pod pachę, wielbłąd z segregatorem na garbie, człowiek wpatrujący się w segregator na drzewie... Piękne...

->Jolinda
No ba :)
-
2006/04/30 16:21:58
Ta reklama jest chyba najlepsza ze wszystkich na Twoim blogu. :D Lubię taki humor. Pozdrawiam i zapraszam do siebie ;).
-
Gość: ton ton, 80.85.75.3*
2006/05/04 11:49:42
Skoro jest zakazana To ciekawe dlaczego ja ja ogladam coziennie w telewizji (londyn)? moze tylko tyle ze raczej pozniej wieczorem ja nadaja.

Ale zgadzam sie ze jest genialna!
-
2006/05/08 20:11:23
Jak dla mnie super. Profeszynal i w ogóle cool ;-) Świetna.