|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Dove bis
O kampanii Dove już było, dużo do dodania więc nie ma. No chyba, że... Na pierwszym filmie zobaczycie proces przemiany zwykłej, niebrzydkiej dziewczyny w prawie (o gustach się nie dyskutuje) ideał. Mam takie wrażenie, że większość z nas goni za ideałem nie dlatego, że tak chce/mama mówi/chłopak siękrzywi na nasz widok, tylko dlatego, że kątem oka widzimy jak nasi mężczyźni reagują na odzianą w bieliznę kobietę na billboardzie,w CKM-ie, w Playboy'u itp. Od razu prostuję - CKM sama czytam i lubię, bo podoba mi się sposób pisania i żartobliwy ton wszystkich artykułów. Ale zdaję sobie sprawę z tego, że ja wiem, że kobiety na zdjęciach przeszły godziny obróbki w komputerze, a wcześniej godziny czesania, malowania, układania itp, a mój małżonek już nie tak bardzo - On widzi, ja analizuję. I mimo wszystko czuję lekkie ukłucie, że mi do tych obróbek daleko. I wcale nie poprawia mi humoru świadomość, a nawet powiem więcej - przez tą świadomość jeszcze mi gorzej...
A propos, dzisiaj na gazecie, pojawił się news o stworzeniu - na potrzeby kampanii herbatki odchudzającej - girls bandu. Jeden akapit jak ulał pasuje do tego posta... "(...)Do reklamowania środków wspomagających odchudzanie dziewczyny muszą być idealne. Wybrano więc trzy najbardziej apetyczne, które poddano dodatkowej obróbce. Zajęli się nimi fachowcy. Maciek Majcher, jeden z najlepszych polskich fryzjerów, Maja Lewicka z topowej polskiej agencji modelingu i Marek Kościkiewicz, twórca De Mono i całej masy przebojów. Wszystko po to, żeby zachwycona dziewczynami ludzkość po ich obejrzeniu rzuciła się łakomie na odchudzające herbatki, chcąc im dorównać figurą. Wszystko tu obliczone jest na reklamę. Zespół nazywa się jak jeden z produktów firmy Bio Active, płyta nosić ma tytuł "Tea Time" (Czas na herbatkę), a w teledysku... no tam się dopiero będzie działo. Zwłaszcza jeśli przeczytamy wizytówki dziewczyn napisane przez twórców projektu.(...)" A teraz od rzeczy do rzeczy - 2 reklamy kampanii dla prawdziwego piękna. wtorek, 17 października 2006, eirena
TrackBack
Komentarze
2006/10/18 00:01:16
Pierwszy film był świetny. Oczywiście wiedziałam, że zdjęcia modelek w gazetach są poprawiane, ale dopiero to pokazało mi, jak bardzo. Przecież ta dziewczyna w ogóle nie była podobna do swojego zdjęcia po obróbkach! Niesamowite. Co gorsza, wiekszość osób nie ma o tym pojęcia.
2006/10/18 20:30:24
Dobry, dobry film.
U nas zamierzają go pokazać? Bilboardy z pierwszą częścią tej kampanii opisywanej jakiś czas temu na tym blogu widziałam już jakiś czas temu w Warszawie.
Gość: tinka, dtq49.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/19 18:50:20
ja jak zwykle jestem wielką fanką reklam DOve - cały pomysł z kampanią jest rewelacyjny i im bardziej śledzę kolejne towarzyszące jej reklamy tym większy mam podziw do tych, którzy je robią :)
2006/10/19 20:12:22
Rewelacja. Szkoda, że kobietom trzeba przypominać o tak oczywistych rzeczach - to tylko dowodzi, jak łatwo nimi manipulować.
To, że nie żygamy na widok okładek CKMów to wina naszego zubożenia wrażliwości plastycznej. Kłania się brak porządnej plastyki w szkołach. Wyślij mężusia na zajęcia z rysunku (z aktem włącznie), a wróci mu szacunek do naturalnego kobiecego ciała i CKMy, i sesje bąkiewiczów wywali w cholerę. Ciebie wkurzają faceci, którzy ślinią się na widok retuszowanych babek. A mnie również kobiety, które mają czelność w ogóle brać za wzór te prace graficzne. Jesteśmy głupi - więc łatwo ogłupić nas jeszcze bardziej. Z drugiej jednak strony obawiam się, że wkroczy moda, by kobiety nie robiły ze sobą nic. Uwielbiam, gdy kobieta się ładnie umaluje, uczesze - to jest tak naturalne i trwa od miliona lat. Nie mam nic przeciwku, gdy kobieta zrobi się na bóstwo (lub zrobi to sztab ludzi). Często pracuję z amatorkami i bardzo lubię na tę jedną sesję odmienić ich osobowość. Kobiety w moim guście lubią raz na jakiś czas zmieniać wcielenie. Zresztą chyba WSZYSTKIE to lubią. Mam rację? 2006/10/23 22:29:20
Odnośnie reklamy z obróbką komputerową - myślę, że można by spokojnie zrobić podobny filmik z naszym premierem w roli głównej i pokazać transformację od prawdziwego Jarosława K. do postaci widniejącej na okładce "Wprost": www.wprost.pl/cover/?I=1244
:-)
Gość: Nomik, nat-tar.aster.pl
2006/10/24 21:48:12
Swietna sprawa z pokazaniem wreszcie tego o czym do tej pory sie tylko szeptao. Wiadomym było to ze poprawia sie co nie co modelkom, ale nikt nie pokazal otwarcie.wielki plusik
Gość: axquan, host-ip26-252.crowley.pl
2006/11/09 18:13:12
Pierwsza reklamówka jest po prostu boska! Nie chodzi mi o efekt prac tylko o sam pomysł reklamy, miodzio, muszę cię częściej czytać :)
|
Chyba bedę u Ciebie częstym gościem:)
pozdrawiam