|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Siła blogówWczoraj, przez bite 4 godziny (które minęły tak szybko, że aż się sama zdziwiłam) dyskutowaliśmy sobie o sile blogów, reklamie na blogach, przyszłości blogów i blogach firmowych. Dyskusję zainicjował Mediafun, a odbyła się w gronie: Marcin Jagodziński - netto.blox.pl Bardzo skrótowo rzecz biorąc - kilka najważniejszych tematów. Dużo czasu zajęła nam kwestia blogów "zwykłych" a blogów firmowych. Myślę, że doszliśmy do consensusu - w przypadku blogów firmowych, pojęcie blog odnosi się jedynie do narzędzia. Dobrowolność zakładania i prowadzenia bloga nie tyczy się blogów firmowych, co wg niektórych wyklucza nazywanie takiego "tworu" blogiem. Jednak silna frakcja przekonywała, że blogi firmowe to po prostu inna kategoria blogów. Głównie opierająca się na założeniu, że technologia bloga daje możliwość interakcji i dlatego warto jej używać. Kolejnym dużym tematem była reklama na blogach i ich sponsoring. Większość była zdania, że pozwolenie na sponsorowanie bloga przez jedną firmę to gwóźdź do trumny wiarygodności bloga. Kilku sponsorów jest już mniej niebezpieczne, ale nadal nie jest zbyt dobrym pomysłem. Koszmarnym pomysłem jest pozwolenie sobie na napisanie notki za pieniądze. Opinia, za którą się płaci rzadko kiedy jest obiektywna (a nawet jeśli jest obiektywna - mało kto w to uwierzy). Reklama na blogach - jak najbardziej, w końcu każdy z nas marzy, żeby się z bloga utrzymywać. Oczywiście nie wolno przesadzać, jeśli reklama przeważa nad treścią - będzie to irytujące.Zastanawialiśmy się też, czy da się w Polsce utrzymać z blogowania. Jak na razie możliwości nie jest wiele. Przychody z popularnych reklam AdSense są znikome, jak już wspomniałam wcześniej - blog sponsorowany i płatność za notki są samobójstwem. Można pisać bloga zawodowo (raczej tego drugiego, kolejnego, nie swojego sztandarowego), co jest rozwiązaniem raczkującym ale istniejącym. Jeśli bowiem zatrudniamy księgowego, to szukamy kogoś z doświadczeniem. Kogo więc, jeśli nie doświadczonego blogera, zaprosimy do współpracy przy pisaniu bloga? Tematów było wiele. Przemyśleń po dyskusji zapewnie równie dużo. Zastanawiałam się nad tym jaka jest w tej chwili siła blogów. To, że blogerzy są cytowani przez media, zapraszani do wyrażenia opinii na łamach poważnych magazynów, zatrudniani do pisania blogów firmowych, o czymś świadczy. Od dłuższego czasu przyglądam się statystykom zjadamyreklamy. Pamiętam jak na początku cieszyłam się z 50 odsłon dziennie. Teraz martwię się, kiedy zdarza się dzień bez 1000 odsłon. Dla ciekawych, statystyki bloga wyglądają następująco (okres od 22.08 do 23.09, wg. Google Analytics): - 32256 odwiedzin - 19242 unikalnych użytkowników - 52256 odsłon - 46,10% powracających użytkowników Kiedy patrzy się na to, ile osób Cię odwiedza, człowiek stara się bardziej. Szuka źródeł, weryfikuje informacje, szuka coraz ciekawszych tematów. To wszystko sprawia, że blog staje się bardziej wartościowy, zaczyna być dostrzegany przez innych i rośnie w siłę. Moim zdaniem siła blogów leży w ich jakości. Im są lepsze, tym bardziej się liczą.
niedziela, 23 września 2007, eirena
TrackBack
Blog firmowy to jest blog!
z Blog LinkLiftu
Kolejny raz będzie o blogach i zarabianiu na blogach. Sporo już na ten temat można znaleźć na naszym blogu, ale w temacie pojawiają się nowe wątki sprowokowane ostatnią dyskusją, której patronował autor bloga Mediafun. Ciekawy jest problem... » Wysłany 2007/09/25 19:09:40
Komentarze
Gość: tekerize.fotolog.pl, h82-143-128-13-static.e-wro.net.pl
2007/09/23 23:51:20
blog od samego poczatku był dla mnie czyms w rodzaju "wylania sie",jesli chodzi o zarobek,uwazam, ze jeynym sensownym i prawym sposobem jest wydanie bloga jako ksiazki.Kazde inne podciaganie bloga czy to na zasadzie reklam czy tez pisanie pod coś,kogoś jest łamaniem sensu istnienia bloga,przeciez nie po to zotały one stworzone,miło dostac bonus,czy to finansowy czy w postaci słów uznania,ale moim zdaniem nie powinno to być celem.
2007/09/24 00:08:46
Nie rozmawialiśmy chyba w ogóle o zakładaniu bloga od razu z myślą o zarobku - czyli cel-zarobkowanie. Dyskutowaliśmy o tym, że jeżeli chcemy, żeby nasz blog był rzeczywiście dobry, innowacyjny, ciekawy, to musimy na niego poświęcać coraz więcej czasu. W pewnym momencie okazuje się, że jeśli byśmy chcieli mieć takiego bloga jaki nam się w wizjach widzi, to trzeba by było rzucić regularną pracę, żeby mieć na to czas. A wtedy zarobienie na blogu robi się sensowne.
2007/09/24 02:25:55
Za Autorką:
"Moim zdaniem siła blogów leży w ich jakości. Im są lepsze, tym bardziej się liczą." Bardziej się liczą, czy częściej się je liczy? Rozumiem że chodzi po prostu o ich popularność. Jasne ilość odsłon jest ważna dla blogera mającego w założeniu tworzenie opinii, czy jednak tak jest zawsze? Czy najlepiej sprzedawane książki są tymi najlepszymi? Nie tak że pop jest be, ale czasem gdy zaczyna się ktoś starać to przechodzi granicę że przestaje coś robić "dla siebie". A bywa że to było tym czymś o co właściwie chodziło. 2007/09/24 20:39:11
Zdania są podzielone, chyba włożymy kij w mrowisko ;)
Dzięki za spotkanie i dyskusję, która dała mi bardzo dużo. 2007/09/24 21:39:42
Miszpat
Oczywiście we wszystkim musi być umiar. W dyskusji poruszyliśmy temat dobrowolności i szczerej chęci prowadzenia bloga. Jeśli starasz się aż za bardzo to blog staje się sztuczny, widać że wymęczony. Mówię o staraniu się by blog, w swoich ramach, przy swoim założeniu i w ramach możliwości był coraz lepszy. Przecież nie można mówić o sile bloga prowadzonego byle jak, z rzadka i od niechcenia. Michał Faber Ja również dziękuję. Było inspirująco :) Maciek Zawadziński Ale jakie będziecie mieli publicity! ;-) 2007/09/25 23:05:12
eirena wytłumacz ty mi kobieto dlaczego i kto tak do mnie włazi bo na tym blogomaratonie nasłuchałam sie o statystykach a moje są zajebiste a ja wchodze, pisze i wychodze. o co tu kurwa chodzi? ;) 1650 osob wlazło np wczoraj. ja tam nic nie rozdaje ;) no czasem bransoletki sprzedaje, ale poza tym nic...
2007/09/26 15:44:49
Anulina
Rozumiem, że 1650 to z google, bo inaczej byś widziała w statystykach kto skąd wchodzi. Kochana, ja nie wiem. Albo Cię google wciągnęło gdzieś wysoko na jakieś słowo wyszukiwania, albo mówili o Tobie w tv i teraz każdy Cię szuka :) |