Najlepsze i najgorsze reklamy z Polski i świata. Analizy, media, formy - czasem śmiesznie, czasem strasznie, czasem sentymentalnie.










Google

Zjadamy Reklamy on Facebook




Blog > Komentarze do wpisu

Jak sobie radzisz ze stresem?

Banner reklamujący pracę w Swedish Armed Forces - rekrutacja się zaczęła, a banner zostawia po sobie problemy z operowaniem myszką. Mentalne problemy. Ale gorąco polecam dotrwanie do końca (czytaj: zmęczenie się).

 



Moim skromnym zdaniem świetna sprawa.

niedziela, 17 lutego 2008, eirena

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: keici, 217.153.221.10*
2008/02/17 22:27:26
92% takie trudne to nie było ;D
-
Gość: aenigma, gnq42.internetdsl.tpnet.pl
2008/02/18 00:20:18
zawsze mozna zlapac myszke do gory nogami :P ale tak w srodku nocy jak nagle myszka sie odwraca to troche zaskoczenie
-
Gość: Petrikauer, nat07.piotrkow.net.pl
2008/02/18 08:41:12
94%. Wydaje mi się, że wszystkie osoby biorące udział w tym projekcie "uzyskują" tak wysoki wynik (ponad 90%). Sztucznie. Po prostu chce ich się zachęcić do służby pokazując, że mają jakieś unikalne zdolności...

Swoją drogą, dlaczego szwedzka armia rekrutuje w języku angielskim?
-
2008/02/18 13:53:49
56%.
Do armii się nie nadaję :)
-
2008/02/18 17:03:59
Tu chodzi o to zeby wejsc na stronke - tam sa trudniejsze testy :)
-
Gość: as, aama49.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/02/18 18:33:36
czy ktoś mi powie o co chodzi z tym testem na ich stronie?
-
2008/02/18 18:56:23
A mnie za pierwszym razem w ogóle się stoper nie włączył. Za drugim miałem 85% przy użyciu gładzika.

Petrikauer: owszem, test jest śmieszny. Jeśli od tego zależy zdolność bojowa szwedzkich żołnierzy (i żołnierek?), to byle dzikusy na wielbłądach zrobią z nich pasztet.

Jest po angielsku dlatego, że w przeciwieństwie do naszej wsi, tam ludzie komunikują się językiem nowoczesnego świata.

Test na ich stronie zawiesił mi się w połowie.

AS, chodzi o to, że jeśli grasz dużo w CounterStrike i trafiash "headshot", to nadajesz się do szwedzkiej armii.

Ewentualnie w Sapera. Jeśli nie grasz w gierki, to wyniki w tym teście będą marne. Ciekawy sposób na dobór specjalistów.

No, ale to, że armia nie znaczy już tego, co kiedyś - wiadomo nie od dziś.

Po powyższej zabawie stwierdzam, że od Szwedzkiej armii będę się trzymał z daleka. No, chyba, że będzie ich trzeba najechać. Wtedy biorę chłopaków z podwórka i na Sztokholm.