|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Nie narzekaj - działajDla kreatywnych i niezadowolonych z tego co widzimy w przerwach reklamowych lub na ulicach - konkurs mBanku.
środa, 30 kwietnia 2008, eirena
TrackBack
Komentarze
Gość: bzal, fw1.k2.pl
2008/04/30 10:36:01
Ale o co chodzi? Gdzie tu jest problem?
Użycie UGC do promowania marki stało się już pewnego rodzaju standardem, jedną z powszechnie znanych i docenianych mechanik promocyjnych. Stało się tak zapewne dlatego, że WSZYSTKIE strony odnoszą korzyści: marka (bo zyskuje promocję i zaangażowanych odbiorców), twórcy (bo mogą zdobyć nagrody, ale co ważniejsze mogą się podzielić swoją 'twórczością') oraz odbiorcy (bo dostają trochę radości i funu z oglądanego UGC). Nie widzę problemu... 2008/04/30 12:43:21
W całym konkursie nie liczba uczestników jest problemem, lecz to, kto ocenia prace.
Nigdy nie wziąłbym udziału w konkursie, w którym będę oceniany przez pana Zenona ze Zgierza, który na codzień jeździ śmieciarką (i coś tam reklamuje), a po godzinach surfuje po Sieci. Nie mam nic do Zgierzan, ani do kierowców śmieciarek (coś reklamujących), ale mogę sobie wyobrazić, która spośród konkursowych prac podobałaby mu się najbardziej. Konkurs bez fachowego jury jest tylko próbą promocji produktu, a nie ma związku z chęcią krzewienia dobrej sztuki. Nazwanie tego festiwalem jest nadużyciem w celach marketingowych. Dlatego całemu temu zajściu mówię NIE. 2008/04/30 14:38:45
oceniaja ludzie, do ktorych ma trafic ten produkt, wiec jesli im sie podoba, to chyba o to chodzi?
2008/04/30 14:43:28
To po co nazwali to festiwalem?
Nazwaliby "plebiscytem" (słusznie kojarzonym z plebsem) i nie byłoby problemu. Niech sobie tłuszcza klika. 2008/05/01 11:08:28
TakieJedenGościu, przykro mi to stwierdzić, ale z Twoich wypowiedzi można wysnuć wniosek, że jesteś zadufanym w sobie paniczem. Nazywając Internautów, którzy biorą aktywny udział w mFestiwalu "tłuszczą" odkrywasz tylko swoje frustracje... i niestety żenujący poziom intelektualny.
Nie bardzo rozumiem, co masz do pana ze Zgierze czy z jakiegokolwiek innego miasta. Na pewno w niczym nie jesteś od nich lepszy. No chyba że wyznajesz jakieś dawno skompromitowane teorie o nadludziach i za takiego 'nadpana' się właśnie uważasz. Wszyscy konsumujemy reklamy, a panów ze Zgierza jest pewnie dużo więcej niż TakichJednychGościów, więc sam rozumiesz, dlaczego konkurs nie jest skrojony pod Twoje osobiste oczekiwania. Akcja jest masowa i taki jest jej cel! Prowadzona jest w sieci, bo to jest naturalne środowisko dla internetowego banku, jakim jest mBank. Internauci są grupą, która ceni sobie interaktywne akcje, lubią się angażować i chcą mieć wpływ na ich przebieg. Gdyby o wszystim decydowało zacne jury, to byłby to już zupełnie inny konkurs. 2008/05/01 12:28:18
Piterku, widzę, że jeszcze nie wybaczyłeś mi opinii na temat Twoich śmieciarkowych (i śmietnikowych) plakatów. Mimo, że dla Twojego spokoju przyjąłem propozycję o zakończeniu dyskusji.
Pojąłem już, że dla Ciebie nie ma żadnego znaczenia, czy reklama wisi na miejscu dla niej odpowiednim, czy na kuble z petami. OK, przyjąłem to do wiadomości. Nie buntuję się. Pojmę nawet, gdy nie odróżnisz plebiscytu od festiwalu, zbiegowiska od sympozjum, estrady od sceny. I nie będę Cię wyzywał, bo nie czuję w tym satysfakcji. Więc... O co, do wuja, Ci jeszcze biega? Chcesz mnie sprowadzić do jakiegoś pionu? Mam wrażenie, że nie przeczytaleś mojego postu wyraźnie. Przecież pisałem, iż rzeczony pan stanowił tylko przykład człowieka, który ma małe podstawy by wypowiadać się na temat sztuki. Traf chciał, że padło na to imię, na to miasto i ten zawód. Choć zdaję sobie sprawę, że to właśnie tacy ludzie mogą głęboko docenić Twoją twórczość. Może Ci być na rękę, że ktoś taki jest widzem, bo łatwiej Ci wtedy pracować. Ja jestem zdania, że każdy, kto kreuje przestrzeń miejską dźwiga na sobie duży ciężar odpowiedzialności. Obojętność, którą wykazujesz świadczy, że nie masz prawa oceniać mojego poziomu intelektualnego. Mam pomysł. Rób swoją chałturę. Ja będę sobie pisał do póki mnie nikt nie przegoni. Wszak wolno mi korzystać sprawa do słowa, nawet jeśli jestem zadufanym w sobie paniczem. Nie wchodźmy sobie w drogę. 2008/05/01 13:21:03
Takijedengościu, nie miałem Ci czego wybaczać, bo zupełnie mnie Twoje opinie nie dotknęły. Masz prawo do swojego zdania jak każdy, ale jak było widać z dyskusji, jak sie wtedy wywiązała, byłeś w nich dość odosobniony.
Co do rozróżniania nazw, to chyba słowo "festiwal" wywodzi sie z łacińskiego słowa "festivus" czyli radosny, wesoły - zupełnie nie widzę więc sprzeczności z ideą mFestiwalu. Ja też cenię sobie wysoką sztukę, ale mBank jest marką masową i organizuje takie akcje, które mogą trafić do jego szerokiej grupy docelowej. Gdybyśmy byli elitarnym Noble Bankiem, to pewnie sponsorowalibyśmy koncerty w Filharmonii i byłbyś zadowolony. O jakiej przestrzeni miejskiej mówisz i w kontekście czego? W jakim zakresie wykazałem tu obojętność? Konkrety poproszę! Nie próbuje Ci sprowadzać do pionu, a jedynie wskazuję, że Twoje pogardliwe wypowiedzi na temat innych ludzi, których ewidentnie uważasz za gorszych od siebie (i nie ma tu znaczenia czy chodzi o pana ze Zgierza czy panią z Gdańska) mogły być do zaakceptowania w klasowym społeczeństwie XVIII wieku. Chyba nie zauważyłeś, że żyjemy w demokratycznym, egalitarnym społeczeństwie, gdzie przez Internet niemal każdy ma dostęp do informacji i może poszerzać swoje horyzonty. Nawet ten Twój przysłowiowy pan jeżdżący na śmieciarce może mieć wysublimowane gusta i słuchać jazzu. Szufladkowanie ludzi, które uprawiasz jest wygodne, ale prostackie. Mówisz o chałturze - proszę bardzo, nazywaj to jak chcesz, ale zanim coś takiego napiszesz pochwal się swoim chałturami. Najłatwiej jest uprawiać takie dyletanckie krytykowanie, oderwane od realiów biznesowych i startegii marki. 2008/05/01 13:57:35
No proszę Cię! Tylko na taką odpowiedź Cię stać?
... rozczarowałem się :-(
Gość: Pablo, dsq91.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/04 20:49:54
Panie Hoffman, pitolisz waść!
Czytaj wpisy z odrobiną dobrej woli 2008/05/05 10:02:28
z odrobiną dobrej woli??? A gdzie zauważyłeś zlą wolę u mnie? Odpowiadam jedynie na zarzuty, a gdy stawiam konkretne argumenty, to spotykam się z rozbrajającym hasłem "pitolisz". Sam nie pitol, jak nie masz pojęcia o czym pitolisz.
Gość: mac, 195-74-106-35.no-dns-yet.enta.net
2008/05/09 18:47:55
Mialem przyjemnosc brac udzial w poprzedniej edycji tego konkursu. Oceny filmow dokonala komisja pod przewodnictwem uznanego rezysera (nazwisko pomine litosciwie). Co interesujace, strona konkursowa znikla z sieci w dniu ogloszenia wynikow. a osoby odpowiedzialne za organizacje konkursu przestaly odopowiadac na maile i telefony. nagrodzone prace byly marne, zalosne i slabiutkie i nie przemawia przeze mnie urazona duma osoby ktora przegrala, wsrod zlgoszonych projektow bylo wiele interesujacych i kilka lepszych niz nasz, niestety wygrala zalosna marnizna.
2008/05/11 16:59:30
mac, mówisz o konkursie, który odbył się jakieś 4 lata temu? Niestety nie mogę się odnieść do Twoich zarzutów, bo nie pracowałem wtedy w mBanku. Natomiast nagrodzone filmy z tamtego konkursu cały czas można obejrzeć na www.mBank.tv i nie zgadzam się z Twoją opinią, że są marne. Przy okazji mFestiwalu wiele nowych osób odkryło te filmy na YouTube i czytałem wiele pozytywnych opinii na ich temat. Ale o gustach się nie dyskutuje.
|
Wynagrodzenie w postaci nagrody dostanie tylko kilka osób. Moim zdaniem to taka trochę "pańszczyzna". Byłoby bardziej uczciwie, gdyby jakaś komisja wybrała najlepsze prace i zaprezentowała tylko te prace.
Swojego czasu podobny konkurs robiła Mozilla, ale reklamowany produkt (przeglądarka Firefox) był czymś co wszyscy dostajemy za darmo. W tym przypadku mamy ogromną kampanię z udziałem wielu twórców, za którą nie wszyscy zostaną nagrodzeni. Spójrzmy prawdzie w oczy - gdyby w konkursie wzięło udział mniej osób, cała ta akcja nie byłaby tak atrakcyjna.