|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Panie, u nas to się w telewizji reklamuje, a nie telewizję
Chyba Wam nie mówiłam, ale indziej gdzie, to się umieją te (le) wizje* reklamować. A nie, mówiłam. Tu mówiłam (BBC), i tu (Discovery), i tu (Fox Movies), i tu (13eme Rue), i tu (Sky Satellite TV*)...
I powiem znowu, bo już będąc małym chłopcem wiedziałam, że niektóre rzeczy powtarzać trzeba. Na pierwszy rzut Animal Planet. ![]() ![]() (bo to wiadomo, że polityk musi mieć mocne plecy i...) ![]() ![]() A tak się reklamował Channel 4: A u nas co? A. Mickiewicz. Reklamy podesłał Takijedengość i za to Go właśnie szanuję. *Wizji nie reklamuję; nawet jakbym chciała, to nikt by mi za to nie zapłacić przecież, bo jest gone. *pod tym wpisem mam takie adsensy, że się dziwię, że nie zbiłam na guglu kokosów* ("Kobieta szuka mężczyzny", "fajne laski", "Piłka"). *Kokosów też nie reklamuję. czwartek, 04 września 2008, eirena
TrackBack
Komentarze
2008/09/04 11:14:24
A u nas TVN. Wprawdzie stylistyka nieco odbiega od powyższych reklam, ale mi się tam podoba.
2008/09/04 15:05:02
A widzieliście billboard TV Puls mówiący "Nieważne, co na Wspólnej. Ważne co u Simpsonów"? zapiskibrandmanagera.bloog.pl/id,3681579,title,Co-nowego-na-outdoorze-we-wrzesniu,index.html
2008/09/05 13:00:07
|
Albo lepiej nie... Szkoda nerwów.