Najlepsze i najgorsze reklamy z Polski i świata. Analizy, media, formy - czasem śmiesznie, czasem strasznie, czasem sentymentalnie.










Google

Zjadamy Reklamy on Facebook




Blog > Komentarze do wpisu

Zaproszenie

 

Kliknij tutaj, żeby wyświetlić większy format 

Rzadko kiedy wklejam komunikaty, ale tym razem warto. Warszawscy zjadacze - voila.

"Stowarzyszenie MiastoMojeAwNim.pl i CSW Zamek Ujazdowski zaprasza Panią i wszystkich zjadaczy reklam na pokaz zdjęć Elżbiety Dymnej i Marcina Rutkiewicza „POLISZ OUTDOOR”. Będzie to multimedialna instalacja, realizowana za pomocą wielu rzutników wideo i nielegalnych reklam, usuniętych z ulic miasta.

Rzecz dotyczy postępującej dewastacji przestrzeni publicznej przez reklamę. Przygotowany przez nas materiał, efekt pięciu lat obserwacji tego procesu, zwala z nóg. Uczestnictwo w pokazie budzi do życia w innym świecie, niestety, podobnie jak czerwona pigułka zjedzona przez Neo w „Matrixie”, w świecie znacznie mniej przyjemnym. Tylko dla widzów o mocnych nerwach.

Na tradycyjną lampkę wina zapraszamy o godz.19.00.

Pokaz odbędzie się w CSW Laboratorium, ul. Jazdów 2, w dniu 10.09.08.(środa)"
 

Więcej o Stowarzyszeniu MiastoMojeAwNim.pl możecie przeczytać na oficjalnej stronie projektu.

UPDATE: Wstęp jest oczywiście bezpłatny. 

niedziela, 07 września 2008, eirena

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2008/09/08 10:46:26
tak, to prawda: Problem jest.
ale chyba tkwi głębiej, niż tylko w Formach; a raczej w naszych (?) potrzebach, wzorcach konsumpcji, sposobach wyboru Produktów... i wreszcie LENISTWIE.
a skoro -- to trzeba nam: Dużą Kolorową Szmatą wbić do głów.
no to.
-
2008/09/09 01:06:39
Żeby tylko w naszych wzorcach - ja bym stawiała na ich brak. Wyczucia estetyki nie mamy. My.
A nawet jeśli mamy, to asertywności brak. Co nam dają, to bierzemy, nie protestujemy, bo przecież za darmo dają te kolory. Nasze miasto ładne? A gdzie tam, przykryjmy, bo przecież i tak taki lądek to ładniejszy i w ogóle.
-
2008/09/12 11:48:19
Miasta nasze są obrzygane. Zielona Góra też, mimo że mała jest.