|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Obejrzyj katalog na wielkim ekranieCzyli Ikea pomysłowo.
Ale pojawiają się pytania: 1) Tu reklama wyświetlana była 2-3 razy w ciągu całego filmu i chwilami była nawet zabawna (jak w scenie z "Seksu w wielkim mieście"); dodatkowo "wyświetlali" ją ludzie. Co jeśli pomysł się spodoba i tego typu reklamy będą standardowo i w miarę automatycznie dodawane do każdej produkcji? Pokusa może być wielka - zarówno dla firm jak i dla producentów filmu/kina - dodatkowa kasa zawsze się przyda. 2) Przywyczailiśmy się już do product placementu, coraz częściej przestajemy go zauważać. Czy do takiej reklamy byśmy się przyzwyczaili? Nie da się ukryć, że "wstawki" Ikei odwracały uwagę od sceny i rozpraszały oglądającego. Jeśli byłoby ich więcej, czy dalibyśmy radę w pełni cieszyć się z filmu, czy tu też dotknęłaby nas ślepota reklamowa? Rozważając czarny scenariusz mam jednak wrażenie, że to by się nie przyjęło - ryzyko związane z niezadowoleniem odbiorców byłoby zbyt duże, a wpływy z takich reklam zbyt małe, żeby zrezygnować z wpływów z biletów. Oczywiście przy kasowych, wielkich produkcjach reklama byłaby pewnie równie droga jak na Super Bowl, ale czy bunt oglądaczy nie zmieniłby kasowości filmu? Podsumowując - tak sobie trochę gdybam, jednak, chociaż myślę, że pokusa wprowadzenia podobnego rozwiązania może się pojawić. However, akcja fajna, ale jeśli będzie początkiem masowości tego czego się tak obawiam, osobiście pójdę do Ikei i opluję wszystkie stoliki, krzesła, szafki, świeczki, talerze i co tam jeszcze znajdę. Film znaleziony u Sawb. poniedziałek, 08 lutego 2010, eirena
TrackBack
Komentarze
granatowekorale
2010/02/08 22:27:04
nie oceniam ale przyznaje ze pomysłowo
2010/02/08 22:59:43
Pomysł super, ale na jeden raz. Szybko zacząłby denerwować. Zresztą Ikeę i tak bardzo wyraźnie widać na małym i dużym ekranie - Haus, Brzydula, Super Niania...
Gość: eq, 86-88-n1.aster.pl
2010/02/08 23:47:44
W takiej formie rzeczywiście raczej jednorazowe. W dłuższej perspektywie pewnie ci z przenośnymi rzutnikami by żywi z kina nie wychodzili. :)
Za to w przyszłości może być tak, że właśnie w trakcie filmu będziemy dostawać sms, albo dadzą nam jakieś śmieszne okulary i jak ktoś nie dopłaci, to będzie oglądał takie "reklamy". Everything can happen.
Gość: Kuba Rozpruwacz, 77.79.229.1*
2010/02/09 09:34:55
Ciekawe jak to się ma do praw autorskich, bo wydaje mi się, że tutaj mogły zostać naruszone.
2010/02/10 01:42:58
Uważam, że to obrzydliwy pomysł, jestem gotowa nie oglądać takich filmów w ramach protestu.
Gość: szwarek, chello089074157247.chello.pl
2010/02/24 20:38:17
pytanie: czy to działa? co z tego, że przeprowadzono taką akcję jeśli nie poparto jej później żadnymi wynikami? nie wiemy czy faktycznie miała jakiś wydźwięk w społeczeństwie poza tym, że rozdano więcej makulatury niż zwykle za jednym razem?
|