Menu

Zjadamy reklamy

Warsztat copywritera. Wskazówki, inspiracje, przegląd reklamowy.

Zjadamy Reklamy na nowej miejscówce

eirena

Trudny, żmudny i długi proces przenosin zakończony. Od dzisiaj wszystkie posty (będzie ich dużo i regularnio) pojawiać się będą na zjadamyreklamy.com - przeniosłam też tam część archiwum, część z niewyświetlających się już zdjęć i filmów zaktualizowałam, więc jeśli czegoś szukaliście i natrafialiście na pustkę, to zjadamyreklamy.com to miejsce dla Was!

Zapraszam, zapraszam, zapraszam.

PS. Serio, tam jest pięknie.

Auschwitz i odkłamywanie rzeczywistości

eirena

auszwicźr.: polskieradio.pl

Polskie obozy zagłady to zwrot, który wciąż zbyt często pojawia się w zagranicznej prasie. Pokolenie TLDR łatwo założy, że polskie obozy to obozy założone przez Polaków - nie na ich terenie położone. Zwrot jest na tyle "popularny", że kilka lat temu użył go prezydent Obama. Nic dziwnego, że walka z "polskimi obozami" nieustannie trwa. Teraz dołożyliśmy do niej kolejną cegiełkę.  

Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu z pomocą agencji FCB Warsaw stworzyło aplikację Remember, której jedynym celem jest autokorekta zwrotów "polskie obozy zagłady" i "polskie obozy koncentracyjne".

Kreditsy:

Klient: Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau

Agencja: FCB Warsaw
Senior Art Director:  Wojciech Szpor
Senior Copywriter: Czesio Plawgo
Creative Director: Gosia Drozdowska 
Creative Director: Agnieszka Klimczak
Client service: Agnieszka Heidrich

Media: Mint Media
App Developer: Mint Media
App Developer: Macoscope

Polskie czcionki w Canvie

eirena

 for_all_ages22

Czy fonty, jak kto woli. Jeśli zdarza Ci się korzystać z Canvy do tworzenia grafik, pewnie trafia Cię szlag, kiedy przeklikujesz się przez kolejne fonty i odkrywasz brak ogonków. Angry no more! Oto pełna lista fontów z polskimi znakami w formie, która pozwoli Ci od razu zobaczyć, jak będzie wyglądać tekst.

5 kroków do stworzenia bohatera, który rozreklamuje Twoją reklamę

eirena

FullSizeRender

Jak każdy copywriter będziesz tworzyć płaskie reklamy z płaskimi bohaterami - paniami domu, których największym problemem jest niespieralna plama i bakterie w klozecie, mężami, którzy - oczywiście - umierają z powodu kataru, a przecież muszą iść do pracy i sprzedawać ubezpieczenia i 30-latkami, którzy przeczesują włosy i odkrywają, że już nie mają łupieżu. Tak będzie przez większość czasu.

giphy

Ale tak, jak każdy copywriter, będziesz też chciał stworzyć coś, co zasługuje na lwa. Coś, co poruszy emocje i co sprawi, że ludzie zaszerują z hashtagiem #wodospad. 

Będziesz chciał napisać historię. 

Będziesz potrzebował bohatera.

Nie ma dobrej historii bez dobrego bohatera. Nieważne, czy to człowiek, zwierzę, czy Ikeowska lampka. Potrzebujesz kogoś, wokół kogo zbudujesz historię. A żeby zbudować dobrego bohatera, potrzebujesz wiedzieć kilka rzeczy.

 

 

1. Wykorzystaj dostępną wiedzę

O budowaniu bohaterów i ich drodze napisano już wiele. Jeśli masz czas (a zachęcam, żebyś go poszukał), przeczytaj „Bohatera o tysiącu twarzy” Josepha Campbella. Znajdziesz tam opowieść o wyprawie i przemianach bohatera zawartych w mitach pochodzących ze wszystkich zakątków świata i dowody na to, że jest to stale ten sam bohater. Po lekturze odnajdziesz tego samego bohatera u J.K. Rowling, Suzanne Collins, Stephena Kinga.

Jeśli nie masz czasu, obejrzyj ten film:

 

 

2. Poznaj zasady rządzące opowiadaniami

W reklamowej historii nie masz czasu na rozwijanie postaci i opisy przyrody. Zły bohater musi jak najszybciej zabrać lizaka dziecku, a dobry przeprowadzić staruszkę przez jezdnię. Ten pierwszy musi albo dostać jak najszybciej nauczkę, albo okazać się kimś innym, niż myśleliśmy.

 

Dobremu należy się nagroda. Jak najszybciej. Nawet, jeśli staną na jego drodze przeszkody, „tragedia” musi się rozegrać błyskawicznie. Szczęśliwy finał za 2 minuty, zaczynamy odliczanie. 

 

 

3. I rządzące pisaniem w ogóle

Mając tak mało czasu musisz planować. Rozpisz dokładnie bohatera, żebyś wiedział co i jak zrobi w konkretnym momencie. Wiedz dokładnie jak się kończy jego historia, zaplanuj wydarzenia, które do tego końca prowadzą i wyrzuć wszystko, co nie jest niezbędne do takiego, a nie innego finału.

giphy 

 

4. Sprawdź, czy Twój bohater jeszcze żyje

Ty możesz być wykończony po godzinach pisania, Twój bohater nie. Dokładnie zaplanowana postać nie może wyglądać na zaplanowaną. Upewnij się, że byłbyś w stanie ją pokochać lub znienawidzić. Ją, nie historię, którą jej napisałeś. Nie twórz kolejnej płaskiej postaci, ale też nie komplikuj jej zbyt mocno. Musisz znaleźć niełatwy, złoty środek. 

 

 

5. Przejdź jeszcze raz przez brief

Masz doskonałą historię i doskonałego bohatera. Super. Teraz jeszcze raz sprawdź, czy mieści się w briefie. Czy grupa docelowa się z nim utożsami? Czy w historii zawarłeś rzeczy, na których najbardziej zależało klientowi? Jeśli nie, nie panikuj - może wystarczy dodać kilka rzeczy w tle, zmienić bohaterowi ubranie, albo dodać upierdliwą matkę. Pamiętaj, że plansza i voiceover na końcu mogą zrobić całą robotę. Jeśli wierzysz w historię i bohatera, idź z nimi do klienta.

giphy

Dlaczego copywriterzy powinni czytać wiersze?

eirena

wisawazdj.: polskatimes.pl

Możesz czytać dużo i często, ale szansa, że uwielbiasz poezję jest mniejsza niż większa. Nie każdy poezję lubi i nie każdy rozumie (analiza wiersza na maturze się nie przydała), ale jeśli chcesz być dobrym copywriterem, warto sięgnąć po jakiś tomik. Oto dlaczego:

Słowa, słowa, słowa

Poezja zwiększa Twój zasób słów. Tak jak i proza, powiesz. I masz rację, ale poezja robi jeszcze kilka innych rzeczy ze słowami.

1. Uczy Cię, jak w najbardziej zwięzłej formie odmalować obraz za pomocą słów. W prozie opis przyrody, uczuć, osób może zająć całą stronę - w poezji zawiera się to w kilku wersach. Sztuka kondensacji w wierszach jest doprowadzona do perfekcji.

2. Pokazuje Ci współgranie - niektóre słowa nie brzmią dobrze w połączeniu. O ile w prozie mały zgrzyt może się prześlizgnąć i nie zepsuć całości, o tyle w zwięzłowatości wiersza kłuje w oczy. Dzięki temu wyrabiasz w sobie słowną estetykę, a to w copywriterce jest kluczowe.

3. Nauczy Cię szukać innych sposobów opowiedzenia czegoś. Zaskakujących, niespodziewanych, odkrywczych.

4. Pomoże Ci bawić się słowami - spójrz na ten anonimowy, przedwojenny wiersz, który powstał w okresie fascynacji makaronizmami:

Flerisują arbry, drzewa,
W czar miłości, luba, wgłęb się!
Uazo za fenetrem śpiewa
Szansonetę o prętępsie.

Trysły z branszów fej zielone,
Już kelkszozę czuję w kerze.
Śliczna fij! Lamurem płonę!
Ambrasować chęć mnie bierze!

Zrandewujmy się w żardynie
W krepuskulu, o wieczorze,
Ja na twojej puatrynie
Zakochaną tetę złożę.

Cudowne, n'est-ce pas?

Zatańcz ze mną

Poezja nauczy Cię rytmu. Pokaże Ci, jak powinien płynąć tekst. Ukaże siłę metrum. Nauczy korzystać z pauz i oddechów. Dzięki niej, po napisaniu copy, będziesz wiedzieć, czy to się czyta, czy się nie czyta. A jak copy się dobrze czyta, to jest szansa, że się dobrze sprzeda. To szczególnie ważne w przypadku copy emocjonalnego - kiedy chcesz odmalować przed kimś konkretny obraz, wciągnąć go w niego i wywołać emocje. Dobre copy brzmi jak muzyka i nie ma w tym przesady.

Całość we fragmentach

O tym, że poezja jest zwięzła przed chwilą pisałam, ale oprócz odpowiedniego doboru słów, ten minimalizm uczy jeszcze jednej rzeczy - ogarnięcia całości w jak najkrótszej formie (15-sekundowe spoty i google adwords się kłaniają). Spójrz na tekst piosenki Hey "Chyba" autorstwa Kasi Nosowskiej - dla mnie genialnej, współczesnej poetki:

Podaruj mi coś, czego nie
Zdobędę sama
A wtedy ja szepnę Ci
Możesz mnie dotknąć

Może pozwolę Ci byś ze mną budził się
Może powiem Ci jakie lubię wino
Może pozwolę Ci zapalić świeczkę
Gdy w pewną zimową noc
Zgaśnie światło.

Jeśli chcesz w dziewięciu krótkich wersach pokazać czyjś charakter, wybory życiowe, samodzielność i samotność, która może się skończyć, ale nie musi, oczekiwania i potrzeby, to voila. Ćwicz zwięzłość, baw się nią, szukaj w niej możliwości i intelektualnych ćwiczeń, a nie ograniczeń. Pójdź śladem najkrótszego i najsmutniejszego opowiadania "Na sprzedaż: buciki dziecięce, nigdy nienoszone" (które przypisuje się Hemingwayowi, ale ponoć było pierwotnie ogłoszeniem w gazecie).

Nie każda poezja musi Ci się podobać. To, że wszyscy kochają Szymborską i zachwycają się Miłoszem nie znaczy, że Ty też masz. Poszukaj swoich wierszy - w klasyce polskiej, angielskiej, we współczesności, zajrzyj do Mansztajna i jego wierszy, Świetlickiego. Wróć do wierszy z dzieciństwa - Ptasie Radio i Lokomotywa doskonale wyćwiczą Cię w rytmie.

 

© Zjadamy reklamy
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci