Na zjadamy pojawiało się ostatnio niewiele, a to dlatego, że śnieżyce uwięziły mnie w Londynie, Wizzair (tak, tak, blogerzy latają tanimi liniami) odwołał mój lot, a jak się pewnie domyślacie, w Londynie, poza zdalną pracą, są o wiele ciekawsze rzeczy do robienia niż prowadzenie bloga.
Dla tych jednak, którym brakuje mojej nieskromnej osoby - full wypas, czyli zamiast tekstu fonia i wizja: ostatni odcinek Reklamówki i kampania "Kumple z przeszłości":