Zakładki:
Autorka
Czytam
Klikaj
Też moje
Udzielam się
Tagi
|
Wpisy z tagiem: ambient
środa, 07 kwietnia 2010
Czyli jak za jednym zamachem promować markę, generować ruch na stronie, zaktywizować społeczność i sprzedać książki. A do tego zadrwić z Walentynek (wiem, wiem, że walentynki były 2 miesiące temu).
Paso de los Toros Tonic Water - Immortal Revenge from BBDO argentina on Vimeo.
Bardzo mi się podoba oprawa tej akcji: internet+książka (ilustrowana przez znanych i cenionych), akcja na zewnętrzu. Wszystko świetnie gra, poza tym emocje związane z rozstaniem i wizja nieśmiertelności wyrzuconych z siebie narzekań to mocny wabik, który można podszyć funkcją terapeutyczną. A i muzyczna oprawa spotu pasuje idealnie. Ale. To też granie na emocjach i to tych "gorszych". Potrafię zrozumieć, że niektórzy potrzebują takiego wyrzucenia z siebie złości i zawiedzionych nadziei. Rozumiem, że człowiek, który zdaje sobie sprawę z tego, że to on popełnił błąd w ocenie drugiej osoby musi się na kimś wyżyć. Rozumiem też, że nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że jątrzenie sytuacji i trzymanie się kurczowo tej nienawiści, to szkodzenie samemu sobie. Rozumiem to naprawdę dobrze, co nie znaczy, że postąpiłabym tak samo (i uprzedzając - tak, naprawdę wiem o czym mówię). Ale fajna oprawa komercyjnej akcji nie sprawia, że przestaję się zastanawiać, trochę chociaż, czy to nie jest aby słabe zagranie. Ale, każdy decyduje za siebie, najbardziej zapiekli i tak by to gdzieś z siebie wyrzucili, zabawili się na rozwodowym party (!) i zostałby im najwyżej kac. A tak przynajmniej mają ładnie ilustrowaną książkę.
poniedziałek, 08 lutego 2010
Czyli Ikea pomysłowo.
Ale pojawiają się pytania: 1) Tu reklama wyświetlana była 2-3 razy w ciągu całego filmu i chwilami była nawet zabawna (jak w scenie z "Seksu w wielkim mieście"); dodatkowo "wyświetlali" ją ludzie. Co jeśli pomysł się spodoba i tego typu reklamy będą standardowo i w miarę automatycznie dodawane do każdej produkcji? Pokusa może być wielka - zarówno dla firm jak i dla producentów filmu/kina - dodatkowa kasa zawsze się przyda. 2) Przywyczailiśmy się już do product placementu, coraz częściej przestajemy go zauważać. Czy do takiej reklamy byśmy się przyzwyczaili? Nie da się ukryć, że "wstawki" Ikei odwracały uwagę od sceny i rozpraszały oglądającego. Jeśli byłoby ich więcej, czy dalibyśmy radę w pełni cieszyć się z filmu, czy tu też dotknęłaby nas ślepota reklamowa? Rozważając czarny scenariusz mam jednak wrażenie, że to by się nie przyjęło - ryzyko związane z niezadowoleniem odbiorców byłoby zbyt duże, a wpływy z takich reklam zbyt małe, żeby zrezygnować z wpływów z biletów. Oczywiście przy kasowych, wielkich produkcjach reklama byłaby pewnie równie droga jak na Super Bowl, ale czy bunt oglądaczy nie zmieniłby kasowości filmu? Podsumowując - tak sobie trochę gdybam, jednak, chociaż myślę, że pokusa wprowadzenia podobnego rozwiązania może się pojawić. However, akcja fajna, ale jeśli będzie początkiem masowości tego czego się tak obawiam, osobiście pójdę do Ikei i opluję wszystkie stoliki, krzesła, szafki, świeczki, talerze i co tam jeszcze znajdę. Film znaleziony u Sawb. | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||